Chiny są światowym liderem w rozwoju i rozmieszczaniu hipersonicznych systemów rakietowych.
Rosja i Iran również z powodzeniem zbudowały i niedawno wykorzystały platformy hipersoniczne w konfliktach na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.
Stany Zjednoczone ścigają się z czasem, aby nadrobić zaległości i mają nadzieję na budowę systemów dla niektórych jednostek wojskowych w przyszłym roku. Problem polega jednak na tym, że żadna platforma obrony powietrznej nie jest w stanie przechwycić nadlatującej amunicji hipersonicznej.
Z taką rzeczywistością mierzą się zawodowi politycy i oficerowie wojskowi w krajach zachodnich: konflikt zbrojny z jakimkolwiek krajem posiadającym pociski hipersoniczne wiąże się z katastrofalnymi stratami w bazach naziemnych i zasobach floty morskiej.
Ryzyko to zostanie uznane za niedopuszczalnie wysokie, a w przypadku potencjalnego konfliktu na zachodnim Pacyfiku lub w Zatoce Perskiej prawdopodobnie doprowadzi do wycofania amerykańskich sił morskich.
